Strona Główna Blog Meet the Peregrin – nowa fala polskiej muzyki elektronicznej (wywiad plus podcast)

Meet the Peregrin – nowa fala polskiej muzyki elektronicznej (wywiad plus podcast)

by Małgorzata Dolata
0 komentarz
Peregrin

Peregrin to mieszkający we Wrocławiu młody DJ (rocznik ’97) oraz początkujący producent muzyki elektronicznej, który jest znany z mocnych i energicznych DJ setów. Najmłodszy reprezentant trójmiejskiego kolektywu Techenko oraz współzałożyciel kolektywu Tech-Room 29. W ramach działań studyjnych drugiej z wymienionych ekip współtworzy serię podcastów i live streamów, zapraszając do współpracy artystów z całej Polski.

W ciągu niecałych 2 lat od rozpoczęcia przygody z DJ-ingiem zagrał w wielu polskich klubach, w tym: Sfinks700, Metro, Protokultura, Transformator, Ciało, Poziomy, Obiekt, oraz na imprezach takich jak cykl Electric Flash czy Masow Project Festiwal. W tym czasie supportował takich artystów jak: Kozlov, Fiedel, Efdemin, Trym, Boris, Brecc, Axkan, Alien Rain czy Athar. W jego płynnych, przepełnionych energią oraz szybkich (choć nie jest to regułą) DJ setach, Peregrin oscyluje między: Hard Techno, Industrial, UK Acid Techno oraz coraz częściej Schranz

Specjalnie dla Was w rozmowie z ekipą Elektrowkręty Peregrin opowie więcej o swoich pierwszych krokach w DJ-ingu, projektach, nad którymi obecnie pracuje, oraz dlaczego dobrze jest mieć Tatę słuchającego nałogowo house’u. Zapraszamy do lektury! (LINK do podcastu znajduje się na końcu wywiadu)

[Elektrowkręta:] W ramach ciekawostki nie mogłoby obejść się bez pytania o Twój alias sceniczny.  Możesz zdradzić naszym Czytelnikom, czy nawiązuje on do jednego z bohaterów cyklu Władcy Pierścieni czy też do gry logicznej, dostępnej również na platformie Steam? Wiąże się z tym jakaś historia?

[Peregrin:] Co ciekawe, ze zbieżności ksywki z postacią Peregrina Took’a z Władcy Pierścieni zdałem sobie sprawę dopiero przez mojego znajomego, co jest dosyć dziwne, ponieważ twórczość Tolkiena uwielbiam! A o tej grze to szczerze nie słyszałem. Geneza mojego aliasu sięga jeszcze czasów, gdy dopiero myślałem nad wyprowadzką z rodzinnego miasta. Szukałem słowa, które swoim znaczeniem oddawałoby w zasadzie to, jak się czułem całe życie, i co określałoby moją najbliższą przyszłość. Peregrin jest skrótem od łacińskiego słowa „peregrinus”, oznaczającego nieznajomego, podróżnika, pustelnika, włóczykija. Co ciekawe, dokładnie tak się czułem po przeprowadzce do Wrocławia – miasta, w którym na poważnie zaczęła się moja przygoda z undergroundową muzyką elektroniczną.

[Elektrowkręta:] Co skłoniło Cię do zmiany miejsca zamieszkania? I czy to właśnie w Zielonej Górze, z której pochodzisz, stawiałeś swoje pierwsze kroki w DJ-ingu?

[Peregrin:] Przede wszystkim przeprowadzka do stolicy Dolnego Śląska wiązała się z tym, że większość moich znajomych wyjechała właśnie do tego miasta. Kolejnymi powodami były również potrzeby dalszego rozwoju zawodowego i pełnego usamodzielnienia się w większym nieznanym mieście. Pierwsze kroki DJ-skie zacząłem stawiać dopiero w Wrocławiu, choć przebłyski chęci puszczania swojej „selekcji” publice miałem już wcześniej, gdy np. zajmowałem się przez dosyć spory kawał czasu szkolnym radiowęzłem w Technikum nr. 2 w Zielonej Górze.

[Elektrowkręta:] Skąd w takim razie wzięła się Twoja pasja do muzyki elektronicznej? Oraz co skłoniło Cię do rozpoczęcia drogi DJ-a?

[Peregrin:] Zawsze chciałem być kimś, kto przekazuje radość innym poprzez muzykę. Mając 7 lat, na moją prośbę, rodzice zapisali mnie do Państwowej Szkoły Muzycznej na gitarę klasyczną, gdyż moim celem było stać się gwiazdą rocka. Nie wiedziałem wtedy, że nauka będzie opierała się na muzyce klasycznej! W późniejszych latach odkryłem drum and bass oraz dubstep, których fanem jestem do teraz, ale to właśnie techno jest tym gatunkiem, w którym czuję, że otwieram się na innych najbardziej.

[Elektrowkręta:] Która część tej muzyki inspiruje Cię obecnie najbardziej?

[Peregrin:] Zdecydowanie oldschoolowe utwory podgatunków Acid oraz Hard techno z Wielkiej Brytanii. Choć staram się w swojej selekcji posiadać jak najwięcej nowych kawałków, wzorujących się na tym brzmieniu.

[Elektrowkręta:] Wspominałeś, że Twój ojciec był i nadal jest wielkim miłośnikiem house’u, którym próbował zarazić Cię od najmłodszych lat. Jaki był Twój stosunek do tej muzyki za młodu oraz czy i jak zmieniło się Twoje postrzeganie house’u na przestrzeni lat?

[Peregrin:] Kiedyś kompletnie mi ta muzyka nie siadała. Bardzo nie lubiłem, gdy Tata puszczał ją w aucie, czy też, gdy wrzucił mi tego typu utwory na mój pierwszy odtwarzacz mp3. Po latach o wiele bardziej doceniam tę muzykę. Co ciekawe, to właśnie mój Tato pomógł mi dobrać utwory na moją pierwszą selekcję, którą wykorzystałem podczas swojego debiutu.

[Elektrowkręta:] Czy możesz w takim razie opowiedzieć czytelnikom Elektrowkręty, jak wyglądał Twój pierwszy didżejski występ przed większą publicznością i jak się do niego przygotowywałeś? Z tego, co opowiadałeś za kulisami, wiąże się z tym bardzo ciekawa historia.

[Peregrin:] Co mogłoby zaskoczyć osoby, które znają mnie od niedawna, mój pierwszy występ był właśnie w klimatach house’u, tech-house’u oraz melodic techno, a odbył się na jednej z ostatnich imprez dj’a Adamskiego. Grałem łącznie 5 godzin z pomocą laptopa, interface’u audio oraz miksera. Żeby było jeszcze ciekawiej, przygotowywałem się korzystając tylko i wyłącznie z poradników na YouTube oraz samodzielnie kombinując w programie Virtual DJ. Przed samym występem raz tylko dotknąłem mikser dj-ski, ale wtedy ani trochę nie wiedziałem, jak się go obsługuje!

[Elektrowkręta:] Biorąc pod uwagę Twoje dotychczasowe doświadczenie, co w takim razie według Ciebie powinno cechować dobrego DJ-a?

[Peregrin:] Uważam, że dobry DJ powinien wykazywać się dużą dozą pokory. Zawsze z tyłu głowy powinno mieć się tę myśl, że to przede wszystkim publika ma się dobrze bawić. Bez tych ludzi nie ma nas, a nic nie daje tyle satysfakcji, co sprawianie radości innym. Dobry DJ powinien również wykazywać się umiejętnością zachowania zimnej krwi nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Nie raz spotkały mnie sytuacje, w których na przykład podczas grania ruszenie pendrive’a wywołało emergency loop, albo przed występem okazywało się, że na DJ-ce rozstawiono inny sprzęt niż ten z ustaleń. Z tego drugiego powodu bardzo często jeżdżę z prywatnym laptopem, bo a nuż ja czy ktoś inny będzie w nieciekawej sytuacji.

[Elektrowkręta:] Pochodzisz z Zielonej Góry, mieszkasz we Wrocławiu. Skąd w takim razie wzięła się Twoja współpraca z trójmiejskim kolektywem Techenko? I jak często zdarza się Wam grać wspólnie na imprezach?

[Peregrin:] Techenko poznałem tak naprawdę dzięki Kasi z ekipy TAŃCZ. Wspólnie pracowaliśmy za barem na Wyspie Tamka. W tym okresie Kasia przekonała klub do zabookowania na jedno z wydarzeń Lelaka z Techenko. Wraz z nim przyjechała reszta ekipy, z którą mocno się zakumplowałem. Któregoś razu, gdy odwiedziłem ich w Trójmieście, dali mi okazję do zaprezentowania się jako DJ przed publicznością. I właśnie po tym występie zaproponowali mi dołączenie do Techenko. Gram na imprezach trójmiejskiej ekipy dość często, choć faktycznie mam taką łatkę człowieka-widmo. Nie raz spotykałem się z słowami „Aaaa, to Ty jesteś Peregrin?!”. Za każdym razem bardzo mnie to bawi, szczególnie, gdy słyszę, jak ktoś  ocenia na głos moje granie stojąc tuż obok i nie mając  pojęcia, że ja to ja.

[Elektrowkręta:] Aktywnie działasz również przy znanym we wrocławskim środowisku projekcie. Razem z F141, Ant0n oraz Majami założyliście Tech-Room 29. Czy mógłbyś opisać, jaka idea stoi za Waszą inicjatywą, czym obecnie się zajmujecie i jak wygląda Wasza współpraca na co dzień? Czego możemy spodziewać się po Tech-Room’ie w najbliższym czasie?

[Peregrin:] Przede wszystkim chcieliśmy stworzyć dla siebie miejsce, w którym byłoby nam łatwiej się rozwijać – studio, w którym moglibyśmy przekazywać sobie wiedzę oraz wymieniać się doświadczeniem. Każdy mógłby również korzystać ze sprzętu zakupionego przez współwynajmujących. Aktualnie skupiamy się na tworzeniu live streamów oraz ciągłym ich doskonaleniu.

W kwietniu miała czekać nas kolejna impreza w Szczecinie, gdzie na nasze zaproszenie pojechaliby z nami dwaj reprezentanci ekipy Zajezdnia. Ze względu na sytuację, ulegnie to pewnie zmianie. W dalszych planach mamy wiele przedsięwzięć jak np. znalezienie większego miejsca pod nasze studio. Reszty na razie wolę nie zdradzać, ale na pewno o nich w tym roku usłyszycie!

[Elektrowkręta:] Wspominałeś, że masz zacięcie dydaktyczne. Z naszej wcześniejszej rozmowy wynikło, że już od najmłodszych lat często udzielałeś się jako nauczyciel lub korepetytor. Czy doświadczenie z tym związane pomaga Ci w Twojej działalności jako DJ, organizator wydarzeń i współkoordynator działań Tech-Room?

[Peregrin:] Oczywiście! Ucząc innych można spojrzeć na swoją wiedzę i doświadczenie z kompletnie innej perspektywy, dzięki czemu bardzo często zdarza nam się zauważyć własne błędy albo odkryć coś zupełnie nowego, co może przydać się nam w przyszłości. Z tego samego powodu chętnie słucham zarówno początkujących DJ-i, jak i tych ze znacznie bogatszym doświadczeniem.

[Elektrowkręta:] W zeszłym roku, a dokładnie 11 maja 2019, organizowałeś event Artifex Ortum, którego celem było promowanie zarówno młodych adeptów sceny elektronicznej we Wrocławiu, jak i prace uzdolnionych studentów ASP. Skąd pomysł na takie wydarzenie? I dlaczego akurat taki mariaż muzyczno-wizualny? Jak wspominasz tę imprezę i czy planujesz podobny projekt w przyszłości?

[Peregrin:] Pomysł na takie połączenie wziął się z jednej z pierwszych imprez zorganizowanych przez Tech-Room, a dokładniej mówiąc braliśmy udział w organizacji wkupin we wrocławskiej ASP. Odbiór był bardzo pozytywny, a sam klimat, który tam powstał, postanowiłem odtworzyć w nowym miejscu. Po drugie, skoro ktoś dał mi szansę zaistnieć na scenie, to dlaczego sam nie mam jej dać innym? Impreza wypadła bardzo pozytywnie – przez cały dzień przewijali się ludzie z kulminacją około godzin 2 w nocy. W przyszłości raczej nie planuję powtórki. Do promocji nowych twarzy we wrocławskim środowisku bardziej nadają się nasze live streamy, czy też cykle, które odbywają się m.in. w klubie Ciało w środy (Ciało: Początek).

[Elektrowkręta:] Wspominałeś, że zajmujesz się również produkcją muzyczną. Choć koronawirus zmienia nasze pierwotne plany, czego możemy się spodziewać po Peregrinie jeszcze w tym roku? Czy doczekamy się Twoich autorskich kawałków?

[Peregrin:] Według pierwotnych planów od kwietnia miałem zagrać na kilku imprezach, w tym odwiedzić ponownie Gdańsk oraz Sopot. Czekał mnie również mój debiut w Toruniu. Nie ukrywam, że dostałem także propozycję grania w Berlinie. Zobaczymy, co przyniesie dalszy rozwój sytuacji w Europie. Co do moich produkcji, to cały czas ćwiczę. Nie mogę obiecać, że już w tym roku pojawi się coś mojego, ale na pewno będę się o to starał z całych sił.

[Elektrowkręta:] Dziękujemy za wywiad!

A na naszym kanale na SoundCloud w ramach Elektrowrętowych podcastów możecie zapoznać się z setem Peregrina nagranym podczas imprezy KILL THE DJ, 30.01.2020, we wrocławskim klubie Transformator. Życzymy miłego odsłuchu!

Warto przeczytać

Zostaw Komentarz

%d bloggers like this: